Canadian Geographic Photo Club - Rowerem do Uranium City
  

Rowerem do Uranium City

report
2
by EwaPiasecka from Warszawa PL on 23 Nov 2023
493 views

Jako projektantka wnętrz, zawsze lubiłam podejmować nowe wyzwania i szukać inspiracji w różnych źródłach. Dlatego też postanowiłam wybrać się na niecodzienną podróż po Kanadzie, aby poznać jej nieodkryte zakątki i zobaczyć, jak żyją tam ludzie. Nie chciałam jechać samochodem, ani pociągiem, ani samolotem. Chciałam jechać rowerem. Tak, rowerem. To był mój sposób na zwiedzanie świata.
Zaczęłam moją podróż w Montrealu, gdzie kupiłam używany rower za 100 dolarów. Był to prosty, niebieski rower z koszykiem na bagaż. Nie miał żadnych specjalnych funkcji, ani gadżetów. Był po prostu rowerem. Ale dla mnie był czymś więcej. Był moim przyjacielem, towarzyszem i narzędziem pracy. Na rowerze miałam wszystko, co potrzebowałam: namiot, śpiwór, ubrania, jedzenie, wodę, mapę, aparat, notes i ołówek. Z tymi rzeczami wyruszyłam w drogę, nie mając konkretnego planu, ani celu. Po prostu jechałam tam, gdzie mnie poniosło.
Przez dwa tygodnie przejechałam ponad 2000 kilometrów, odwiedzając różne miasta, wioski, parki i rezerwaty. Widziałam wiele pięknych i ciekawych miejsc, takich jak Wodospady Niagara, Park Narodowy Banff, Jezioro Louise, czy Vancouver. Ale najbardziej zapadło mi w pamięci jedno miejsce, które było zupełnie inne od reszty. Było to miasteczko o nazwie Uranium City.
Uranium City to miasto duchów, które leży nad jeziorem Athabaska w prowincji Saskatchewan. Kiedyś było to bogate i tętniące życiem miasto, które prosperowało dzięki wydobyciu uranu. Jednak po zamknięciu kopalni w latach 80. XX wieku, większość ludzi opuściła to miejsce, a miasto popadło w zapomnienie. Dzisiaj Uranium City to opuszczona i zniszczona osada, w której żyje zaledwie kilkadziesiąt osób.
Dojechałam do Uranium City po kilku dniach jazdy przez pustynne i skaliste tereny. Byłam bardzo zmęczona i głodna, ale jednocześnie ciekawa, co zobaczę w tym miejscu. Znalazłam jeden otwarty motel, w którym wynajęłam pokój na jedną noc. Właściciel był bardzo miły i gościnny. Zaprosił mnie na kolację i opowiedział mi trochę o historii miasta i jego mieszkańcach. Powiedział mi też, że mogę zwiedzać miasto na własną rękę, ale mam uważać na dzikie zwierzęta i promieniowanie.
Następnego dnia wyruszyłam na spacer po opuszczonym mieście. Byłam bardzo zaskoczona, jak wiele tu było do zobaczenia. Wchodziłam do starych budynków, które kiedyś były szkołą, kościołem, kinem, bankiem, szpitalem i wieloma innymi miejscami. W każdym z nich znalazłam ślady przeszłości, takie jak zdjęcia, dokumenty, meble, ubrania, zabawki, książki i wiele innych przedmiotów. Było to jak podróż w czasie, która pozwalała mi wyobrazić sobie, jak wyglądało tu życie w czasach świetności miasta.
Jako projektantka wnętrz, byłam bardzo zainteresowana stylem i aranżacją tych wnętrz. Zauważyłam, że były one bardzo proste, funkcjonalne i praktyczne. Nie było tu wiele ozdób, ani kolorów. Dominowały odcienie szarości, brązu i błękitu. Wnętrza były dopasowane do surowego i trudnego klimatu, w którym żyli ludzie. Nie było tu miejsca na fantazję, ani ekstrawagancję. Było to bardzo odmienne od tego, co widziałam w innych miejscach Kanady, gdzie wnętrza były bardziej bogate, różnorodne i kreatywne.
Zastanawiałam się, jak bym ja zaprojektowała te wnętrza, gdybym miała taką możliwość. Jak bym wprowadziła trochę życia, ciepła i koloru do tych szarych i ponurych pomieszczeń. Jak bym stworzyła atmosferę domu, przytulności i bezpieczeństwa. Jak bym wykorzystała materiały, które były dostępne w tym miejscu, takie jak drewno, metal, kamień, czy szkło. Jak bym połączyła tradycję z nowoczesnością, historię z przyszłością, prostotę z elegancją.
Nie miałam okazji zrealizować moich pomysłów, ale zapisywałam je w moim notesie, rysując szkice i plany. Być może kiedyś wrócę do tego miejsca i spróbuję je wdrożyć. Być może ktoś inny zrobi to za mnie. Być może nikt tego nie zrobi. Nie wiem. Wiem tylko, że Uranium City zrobiło na mnie duże wrażenie i nauczyło mnie wiele o historii, kulturze i życiu ludzi w Kanadzie. Było to jedno z najbardziej niezapomnianych miejsc, które odwiedziłam na mojej rowerowej podróży dookoła świata.

tagged: interior design kanada uranium city bicycle cycling person sport transportation vehicle plant people_in_nature tree wheel wood sunlight natural_landscape tire atmospheric_phenomenon

2 comments


ScotttLondon5150 posted 2023-11-23 8:31pm

A wonderful capture, Ewa! So stunning a setting. I will have to translate the story!

report
GRAMNEK posted 2023-11-23 2:07pm

A remarkable experience and story. Great image

report
1

Add a comment

You can either register for a community profile, or sign in with your Facebook account by clicking the button below.


Login with Facebook

Why use Facebook Login?

  • Quickly register and login when you return.
  • Allow your Facebook friends to see your uploads and comments on your profile.